mieszkają w tobie poranione anioły
każdego dnia przypominają sobie
podniebne loty
gdy tak blisko im było do człowieka
z najczarniejszych kątów
wygląda czekanie
i łyżką na długim trzonku
chce nakarmić czas
umierający w tobie
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trzeba zniknąć
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
-
Panu się zdaje, że może mnie zamknąć w słowie, a ja ponad jutro biegnę chmury zgarniając. Piaskowa droga opowiada mnie z czasów, gdy boso r...
-
zawieruszył się zabrał miodowe włosy spojrzenie głęboko orzechowe wyprowadził na spacer poduszki niedaleko na balkon kołysze się na rogu prz...
-
Tydzień przyspiesza w okolicach środy. Im więcej mam lat, tym większą ma wartość przyspieszenie. Nie umiem skondensować czasu, a ten śmieje...
..czekania się nie da nakarmić.....jest głodne....głodne..........!...
OdpowiedzUsuńWow
OdpowiedzUsuńwspaniale napisane !!
pięknie, ale
OdpowiedzUsuńprotestuję:
CZAS NIE MOŻE UMRZEĆ
...już nie mieszkają..:-).
OdpowiedzUsuńciepło pozdrawiam:-)
och, nie można aż tak depresyjnie
OdpowiedzUsuńprochem jesteśmy - słońcem będziemy
a po bukowinie nadal będzie hulał wiatr :)
Maju, a czasem to czekanie jest takie uśpione...może wtedy gdy przestajemy czeka, to ono zapada w sen?
OdpowiedzUsuńJoasiu, przesyłam ciepły uśmiech:)
Holden, czas często choruje na niespełnienie. Może od tego może umrzeć? Dobrze , że ma przy boku pielęgniarkę Nadzieję;)
Ida, głośno zawołać, może wrócą?
Zenza, cudnie.To jak wierszowanie: ten wiatr, to słońce, ten proch:)
jest pięknie :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Rafał
Rafale, przemykasz jak wiatr...:))
OdpowiedzUsuń