Moja cicha, moja łagodna.
Ty, która nieśmiało uśmiechnięta w dłonie wkładasz czterolistną koniczynę. Rośnij w zielone.
Mam potrzebę akrobatycznych uczuć.
Zaklinam dwutorowość emocji esencjonalną mandarynkową herbatą. Liczę zgubione kilogramy. I cieszę się na zdrowie w rytm kijkowej wiosny. Dziś odświeżyłam płaskie buty.
- Eva Cassidy
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trzeba zniknąć
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
-
Panu się zdaje, że może mnie zamknąć w słowie, a ja ponad jutro biegnę chmury zgarniając. Piaskowa droga opowiada mnie z czasów, gdy boso r...
-
zawieruszył się zabrał miodowe włosy spojrzenie głęboko orzechowe wyprowadził na spacer poduszki niedaleko na balkon kołysze się na rogu prz...
-
Tydzień przyspiesza w okolicach środy. Im więcej mam lat, tym większą ma wartość przyspieszenie. Nie umiem skondensować czasu, a ten śmieje...
Kijkowa wiosna. Jak ładnie:) Mogę się zarazić??
OdpowiedzUsuńProszę bardzo:D To doskonale robi dla niej i dla nas;)
OdpowiedzUsuńMoim faworytem wśród herbat na chwile obecną jest rumianek. Świetnie działa na brzuszek zmęczony nagłymi zmianami pogody, dobrze działa na sen i jest pyszny. Cieszę się, że zdrowie ci dopisuje i jak widzę humor również. Szczęście nie musi karmić się fajerwerkami, czasem wystarczą płaskie buty.
OdpowiedzUsuńMiłego wieczoru :)
Zenzo pomału wracam do stanu cielesnej równowagi, która powala zauważać najdrobniejsze powody do radości.
UsuńI to mnie bardzo cieszy:))
Rumianek to jak powrót do dzieciństwa;)