czwartek, 25 listopada 2010

Pierwszy śnieg

Lubię sięgać wstecz i wiedzieć.Tu pomocne jest archiwum.
Otworzyłam balkon. Pachnie mrozem.
O 7.01 rano było minus jeden i śnieg.
Zapowiedź zimy? Niebo nad fabryką wstrzymuje oddech w oczekiwaniu na nieruchome obłoki pary. Gdy wracam z pracy widzę jak ze strachu lodowacieją liście.

6 komentarzy:

  1. "ze strachu lodowacieją liście' - pięknie to ujęłaś :] Ja też lodowacieję, nie ze strachu tylko z zimną ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Porcelanowa, jesteś ciepłolubna?:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Pozwolę sobie zauważyć, że archiwum jest zawsze pomocne :-).

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy śnieg i już niebo nad fabryką wstrzymuje oddech . Ładnie tak ???

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodka, to optymalne rozwiązanie, z tym archiwum :).

    OdpowiedzUsuń

Jesteś.To wystarczy.

Trzeba zniknąć

Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale  Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność