piątek, 23 kwietnia 2010

Poraniony

W poranionych krzesłach
nikt nie znajduje oparcia.
Na miękkich nogach
chwiejne jutro
słania się pod ścianą.
Po kątach przędą się
ładniejsze miłości niczyje.
Dokarmiam je słowem,
a one krwawiąc zachodami
tracą serce.



- Joshua Radin

7 komentarzy:

  1. ..ha !..to o moim krzesełku jest...:)....
    ...cudne słowa Słodka....
    Majka

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie myślę na tyle racjonalnie, aby coś mądrego napisać, ale ... podoba mi się :) Zwłaszcza te "miłości po kątach ładniejsze od naszych" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodka, Piękna Duszo!
    Jesteś Drogowskazem.
    Powinnam zwolnić i rozejrzeć się po kątach
    :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziwnie często życie obok wydaje się nam ciekawsze, czyjeś nogi smuklejsze, miłość piękniejsza od naszej...
    Tęsknić też jest pięknie.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro miłość jest niczyja to nie może być nasza lub nie nasza. Dlatego też:

    Po kątach przędą się
    ładniejsze miłości niczyje.

    hihihii :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Maju Twoje krzesełka i Holdenowe...były inspiracją:)))

    O widzisz Latarniku i za sprawą Zenzy nie nasze zmieniły się w niczyje:))


    Kate, dziś jadę i będę wyhamowywać.Jeszcze tylko przeżyję jutro, i mam nadzieję będę bliżej spokojnych wód:))


    Evo o tak...zwłaszcza te nogi;)

    Zenzo masz rację:D Dziękuję, mężu Mistrza:P

    OdpowiedzUsuń