sobota, 6 czerwca 2009

Spojrzenia

rozpłakała się sobota
niebo wygraża gradem
a u mnie truskawkowo biegną minuty
pod oknem niemiłosiernie chudy kot
zagląda w oczy kałuży smakując jej wilgoć
dziś sen kasandry będzie mnie uwodzić
spojrzeniem mężczyzny z 22 sekundy


*"- Śniłeś mi się przez dwie kolejne noce. To jedna z moich perwersyjnych fantazji.
- A co jest perwersyjnego w ratowaniu?
- To, co robiłeś ze mną później"

8 komentarzy:

  1. Skuliłam się w tym deszczu, zimno, mokro i nie tylko pogoda kaleczy. Truskawi "wyszły" zanim je złapałam... przechlapane :(.

    OdpowiedzUsuń
  2. drga we mnie sen wczorajszy
    tak nieśpieszny i spokojny
    Och – za zamkniętymi powiekami pomyślałem
    i wstałem, tak jakby sen trwał wciąż we mnie
    a potem się ubrałem
    nim czas telefonem się rozdzwonił
    coś mówiłem, ktoś mnie beształ
    nie wiem, czy bez powodu
    a sen się śnił, pod zamkniętymi powiekami
    aż przy obiedzie „Och” znów się do dnia wyrwało
    echo od ścian odbite budzi, sam sobie mówię
    „nie, nic się nie stało, „Och” wybiegło ku nocy”
    nie wiem, czy zasnąłem, czy od stołu wstałem
    lecz gdy westchnienie znów gdzieś duszę poniosło
    ciemno już było za oknem i świat zniknął
    noc nowego „Och” nie przyniosła
    obudziła mnie ze świtem, w dzień kazała ruszyć
    i wtedy właśnie ten sen wczorajszy we mnie się rozedrgał

    OdpowiedzUsuń
  3. a zmierzchem przychodzą słowa
    skrzynka wykrzykuje znajome imię
    i staje się z zadumy wieczór
    najpierw galopem przebiegam linie
    szukam nastroju opływającego wiersze
    a potem w nuty zaplątuję niespieszne czytanie
    i coraz bliżej niebo
    i spokój z niego
    i nic nie chcę wiedzieć
    nic nie chcę znać
    ponad to co wieczór cicho opowiada

    OdpowiedzUsuń
  4. ale przecież desz...t właśnie deszcz jest odnowieniem..
    i uspokaja.

    przynajmniej mnie..
    pozdrawiam Cię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie mam słów.........ukłony
    rafał:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Temi mam nadzieję, że dziś odrobinę pogodniej...u mnie wiatr hula za oknem...w telewizji eurowybory...może czas na kolejny film?Pozdrawiam:)

    Nocny motylu, na mnie też deszcz wpływa kojąco...rytmiczne kapanie za oknem usprawiedliwia mnie z nicnierobienia... delektowania się ciepłem domu. Serdeczności:)

    Rafale, wiesz? odczuwam podobne stany, gdy patrzę na Twoje fotografie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ....ja słucham......................

    OdpowiedzUsuń