Znikam. Tylko czasem mi żal słów niezapisanych, uśmiechów niepochwyconych.
A już za chwilę wielkanocne alleluja. Tymczasem okna straszą. A niech tam- święta przyjdą i tak.
moje cudowne dzieciństwo to lato z radiem i polka galopka wieczór pachnący tytoniem wyższym ode mnie księżyc kąpiący się w kanale augustow...
Spełnienia marzeń! Wszystkiego najlepszego!
OdpowiedzUsuń