czwartek, 14 czerwca 2012

Cierpki czwartek

odchodzę od zmysłów
na chwilę
nim burza oczyści powietrze
sukienkę duszną od pragnień
porywają w górę męskie spojrzenia
kamienne goździki opowiadają przestrzeń
nasyconą nieuchwytnym zapachem kardamonu
cierpki czwartek łasi się do stóp

10 komentarzy:

  1. Tym razem próbuję go obłaskawić kisielem poziomkowym:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytam Twoje wiersze. Ocean w nich ciepła niezmierzony.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Szczepciu, fajnie, że Ci się podoba:))

      Usuń
  4. Pięknie, jak zawsze. Pozdrawiam w piątek:) PS A ja nie mam żadnej nowej sukienki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renato, pozdrawiam ciepło w już w sobotę. W ten szaleńczy 'kibicki' dzień;))

      Usuń
  5. gałązka wiśni15 czerwca 2012 22:10

    ja dziękuję za biegłość Twoich słów.czy Ty nie mieszkasz ostatnio w mojej głowie?:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gałązko, jesteś Gałązką:D
      czasem zaglądam do głów innych ;)

      Usuń