środa, 15 lutego 2012

Wiersze

nie przychodzicie do mnie
nie kołaczecie
nie zaglądacie pod poduszkę gdy śpię
nie ma was
i nic się nie zmienia
słońce jak co rano
wspina się po moim nosie
by zatańczyć na skroni
w srebrnych pantofelkach
dzień który się zaczyna

14 komentarzy:

  1. Kasiu, Ty nawet jak mówisz prozą, wychodzi z tego poezja... :D
    Serdeczności śnieżne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiersze są, bo jest poezja. Co za różnica, kiedy je zapiszesz...
    Czasem potrzebuję paru lat, by z myśli i słów wysnuć wiersz, a i tak tylko niektóre z nich unikają kosza. Tak naprawdę najważniejsza jest codzienność, dzień, który się zaczyna. Bo poezja jest.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dobrze mieć tomiki i przypomnieć, że
    " składam się z tysięcy wierszy niepozbieranych..."
    i jeszcze
    " a w tobie metafory rozłożone jak długie..." .
    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się to co napisał Czarek .
    :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiu, przekaż proszę Tomkowi, by Cię nie dusił. W żadnym razie!! Czyje wiersze i nie-wiersze będziemy czytać? Jego, to zdecydowanie za mało:) Koniec słodzenia:) p.s. miałam napisać to na Nieboskłonie, ale tam trzeba się zalogować, musiałabym się zalogować, a we mnie dziś drzemie leń. Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niby nie przychodzą, a jednak..
    pod Twoimi palcami jak zawsze powstaje "coś", co dla mnie zawsze będzie wierszem.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ech, coraz mniej we mnie słów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wrócą w swoim odpowiednim dla nich czasie
    zawsze wracają.
    czasem niespiesznie ale nawet w najmniejszej odsłonie.

    dobrego dnia :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Wrócą w swoim odpowiednim dla nich czasie
    zawsze wracają.
    czasem niespiesznie ale nawet w najmniejszej odsłonie.

    dobrego dnia :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Leniwa Renata:D

    Karolino,
    Słodka od przynajmniej dwóch lat mówi, że kończą się w niej słowa i końca nie widać
    Jednak ją uduszę:D

    T.

    OdpowiedzUsuń
  11. Karolino będziesz świadkiem obietnicy T. :D
    Tercy, ale ale nie takie jak trza :P
    Duś, duś (ach te rączki ) :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie jak trza, Słodka. Kto ci powiedział, że one tobie mają pasować? :D
    A co do duszenia... Kremik pierwsza klasa, no nie?:D

    T.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja to się zgodzę z T. że tobie one pasować właśnie nie muszą, dla Nas są takie jakie być powinny i tego się trzymajmy :))

    a co do duszenia, Kasiu świadkiem mogę być, ale myślę, a raczej wnioskuję, że coś to duszenie T. to by była sama przyjemność :D ( bo wspominasz ach te rączki ) :D

    pozdrawiam Was moi drodzy :*

    OdpowiedzUsuń