Afazja ruchowa, amnestyczna, liczne parafazje i oczy pełne łez.
- To zaburzenie, które pana dotyczy, nazywane jest afazją.
- Afazja... Pierwszy raz słyszę...
Smakowanie nowego słowa.
Czasem mam wrażenie, że od nazwania choroby czy zaburzenia zaczyna się proces zdrowienia.
Dwie godziny ćwiczeń.
- Czy nie jest pan zmęczony?
- Do czego?
- Od czego?
Kiwanie głową.
I uśmiech i łzy. Słowa wychodzą coraz składniej.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trzeba zniknąć
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
-
Panu się zdaje, że może mnie zamknąć w słowie, a ja ponad jutro biegnę chmury zgarniając. Piaskowa droga opowiada mnie z czasów, gdy boso r...
-
zawieruszył się zabrał miodowe włosy spojrzenie głęboko orzechowe wyprowadził na spacer poduszki niedaleko na balkon kołysze się na rogu prz...
-
Tydzień przyspiesza w okolicach środy. Im więcej mam lat, tym większą ma wartość przyspieszenie. Nie umiem skondensować czasu, a ten śmieje...
dopinguję, śledzę i czekam na kolejne Twoje BYCIE
OdpowiedzUsuńTAM!
:)
...pierwsze wrażenia.....pierwsze sukcesy,,,,trzymam kciuki ...oby tak dalej.....
OdpowiedzUsuńMajka
Logopedia to fascynująca dziedzina. Jestem lingwistką, wprawdzie stosuję "praktycznie", nie teoretycznie, ale zawsze bardzo interesowały mnie mechanizmy mowy. Również jej aspekty psychologiczne.
OdpowiedzUsuńWolontariat podziwiam i trochę zazdroszczę. mnie brak cierpliwości :-(. Nawet do nauczania, a co dopiero do tak trudnych wyzwań...
Pozdrawiam
Podziwiam. Podziwiam. Podziwiam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
nie lubię, gdy milczysz.... o, tak...
OdpowiedzUsuń(wtedy się martwię...)
Holden, nie martw się , gdy będę znika na dłużej dam znać.
OdpowiedzUsuń"ten brak czasu tak dolega";)
Maju, dziękuję.Wierzę, że potrafię i że pomogę tym , którzy tej pomocy oczekują.Jest we mnie tyle siły i nadziei.Musi się udać, bo jakżeby inaczej?;))
Isle of Mine, mogę zapytać jak wygląda zajmowanie się lingwistyką praktycznie?:D
Pozdrawiam ciepło. Wolontariat daje mi wiele radości, a hospicjum to dodatkowa praca:)))
Ida, serdeczności:))
:))) już mi lepiej, że JESTEŚ:))) CHOCIAŻ ZAWSZE byłaś...
OdpowiedzUsuńNa pewno potrafisz i pomożesz!
OdpowiedzUsuńPraktyczne zajmowanie się lingwistyką to takie mądre opisanie... tłumaczenia :-)). Jeszcze lepsze określenie to "lingwistyka stosowana", czyli mój dawny wydział na UW :-)
O ja niemądra.Jesteś tłumaczką?:)))
OdpowiedzUsuńNiemądra to jest ta nazwa, zgodnie z którą powinnam być "lingwistką stosowaną" :-D
OdpowiedzUsuńAle póki co jestem tłumaczką :-).
Stawiam na język francuski;)))
OdpowiedzUsuńCzuję się skomplementowana :-)
OdpowiedzUsuńAle nie... to znaczy francuski trochę też, ale na dalszym miejscu... ten główny jest mało romantyczny (a przynajmniej za taki uchodzi). Za to dobrze znany (jak stary mąż :-))
Serdeczności