Obiecuję skończyć wtorek najpóźniej o 23.
Chleb na śniadanie smarowałam myślami o lewym zwolnieniu lekarskim.
A przy okazji... może lepiej tego posłuchajmy, Holden.
- Marian Opania
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trzeba zniknąć
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
-
Tydzień przyspiesza w okolicach środy. Im więcej mam lat, tym większą ma wartość przyspieszenie. Nie umiem skondensować czasu, a ten śmieje...
-
Panu się zdaje, że może mnie zamknąć w słowie, a ja ponad jutro biegnę chmury zgarniając. Piaskowa droga opowiada mnie z czasów, gdy boso r...
-
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
Ja około 21 próbowałem skończyć poniedziałek. Prawie mi się udało. Ból głowy i tak nie pozwalał szybko zasnąć.
OdpowiedzUsuńPróbowałeś !! Zgasiłam mu światło, zabrałam książkę... jak małemu dziecku ech i co tu z takim począć?
OdpowiedzUsuńSłodka podziwiam że dajesz radę, ja juz nie umiem pracować wieczorem- czy marnuje czas????
Jutro powiesz czy nie zapomniał wieczór co mówił poranek :)
OdpowiedzUsuńa ja właśnie myślę, napiszę smsa, że mnie dzisiaj nie będzie, przeprasza.
OdpowiedzUsuńJestem zmęczona, ot co!
Siły miła, siły Ci życzę!
...ja nawet nie próbuję próbować...:D....poniedziałek skońc zyłam o 2....a niedzielę o 4...:)....
OdpowiedzUsuńwszędzie tylko Holden, ja też jestem nieszczęśliwy :/
OdpowiedzUsuńCóż prostszego ?
OdpowiedzUsuńa skończyłaś ..?
OdpowiedzUsuńTen wtorek ..Już Ci tylko 2 godziny zostały :)
Chyba dotrzymałaś terminu czasu ;).
OdpowiedzUsuńjak to mawiają .nie posmarujesz .nie pojedziesz......pozdrawiam Kasiu:)
OdpowiedzUsuńCOŚ W TYM JEST
OdpowiedzUsuń...TYLKO SERCE SIĘ RWIE...
dziękuję
Udało mi się wczoraj zamknąć dzień, tak jak zaplanowałam : -)))))))) A dziś dzielnie zniosła katusze na fotelu;)
OdpowiedzUsuńLatarniku , a mi się udało. Zupełnie inaczej się wstaje gdy człek wypoczęty:)))
Rybiooka, trzeba było dać klapsa Latarnikowi i kazać spać, albo położyć się obok Niego;))
Absolutnie nie marnujesz czasu zażywasz najdoskonalszego kosmetyku;))
Bazylio nie zapomniał:)) A i tu pozwolę sobie rzec, a propos tego dentysty: Masz szczęście:))) Moje próby oswojenia strachu mego syna spełzły na niczym, ale myślę sobie, że pewnie, nic mu nie mówiąc on widział strach w moich oczach będąc dzieckiem...Pewnie to stąd boi się jak ja;)Nooo może trochę mniej-ja to jestem panikara, jeśli chodzi o dentystę;)
Maju, podziwiam siły.W pracy byłabym nieprzytomna. Na luksus bycia pełnoprawną sową pozwalam sobie jeno w wakacje i ferie;))
Zenza, :))))) /przytulam nieszczęśliwca/
Margo polecam metodę chodzenia spać przed 23:))))To działa, zwłaszcza na zmęczenie:)
Airborne, hmmm..jestem sową, a sowy nie chodzą spać o 23:P
Alejko,udało się:)
Temi, a jak!;))
Rafale, posmarowałam i się udało-zasnęłam tuż po 23 i chęci zwolnieniowe odeszły;))
Holden, nie ma za co. Opania całkiem nieźle śpiewa tego Wysockiego, prawda?:))
...jaka cudna dziś ..."Jej chmurność"....posiedzę i ponapawam się spokojem miejsca i urokiem NIEBA......
OdpowiedzUsuńMaju:))dziękuję i za cudne róże też....Buziak
OdpowiedzUsuń