środa, 25 listopada 2009

Gorczyca na przedzimiu

mój dom na palcach
obchodzą chmury
noc zanurza się
w lustrzanym stawie
zielony komin desperat
wpada w objęcia lasu
i tylko mała łódeczka
do góry brzuchem
śmieje się z niego
czekając na zimę

7 komentarzy:

  1. ...dobranoc.....:):)...już czas na sen......piękny wiersz Słodka....taka CISZA z niego ....taki SPOKÓJ.....

    OdpowiedzUsuń
  2. ...idź na prymulkową pocztę...:):).....

    OdpowiedzUsuń
  3. czekając na zimę - dla mnie to jak czekanie na wyrok, bo zimy nie lubię. Chyba, że w górach.

    Ale lubię Twoją poezję, więc uściski ślę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. czy mowa o domu widocznym na zdjęciu?
    czy to kraina Jej Chmurności?
    czy mała łódeczka doczeka się zimy?

    OdpowiedzUsuń
  5. kołderką jakąs może by ją nakryć bo zmarznie..........:)
    pozdrawiam
    R

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli to kraina Jej Chmurności to szczerze zazdroszczę:-)
    Na razie odganiam zimowe myśli i podobnie jak łódeczka- do góry brzuchem- ciesze się zapewne ostatnimi ciepłymi dniami tego roku:-0

    pozdrawiam K.

    OdpowiedzUsuń
  7. Maju, cudowności znalazłam na tej poczice:D a ta jedna znich, jakby chciął wyjśc z ram-Cuda:))Dziękuję Maju:)

    Holden, zima ma swoje uroki.Czasem wola ja bardzije od upałow:)

    Dom widoczny na zdjęcia ostał złapany w obiektyw z okna pociągu...niedaleko krainy Jej Chmurności.

    Rafale, ona przywykła do takiego wylegiwania się na brzegu.;))

    Ketiov, witaj serdecznie. A mi marzy się biała cisza/...choć ciepłe jesienne dni są takie cudne:)

    OdpowiedzUsuń

Jesteś.To wystarczy.

Trzeba zniknąć

Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale  Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność