mój dom na palcach obchodzą chmury noc zanurza się w lustrzanym stawie zielony komin desperat wpada w objęcia lasu i tylko mała łódeczka do góry brzuchem śmieje się z niego czekając na zimę
Jeśli to kraina Jej Chmurności to szczerze zazdroszczę:-) Na razie odganiam zimowe myśli i podobnie jak łódeczka- do góry brzuchem- ciesze się zapewne ostatnimi ciepłymi dniami tego roku:-0
...dobranoc.....:):)...już czas na sen......piękny wiersz Słodka....taka CISZA z niego ....taki SPOKÓJ.....
OdpowiedzUsuń...idź na prymulkową pocztę...:):).....
OdpowiedzUsuńczekając na zimę - dla mnie to jak czekanie na wyrok, bo zimy nie lubię. Chyba, że w górach.
OdpowiedzUsuńAle lubię Twoją poezję, więc uściski ślę:)
czy mowa o domu widocznym na zdjęciu?
OdpowiedzUsuńczy to kraina Jej Chmurności?
czy mała łódeczka doczeka się zimy?
kołderką jakąs może by ją nakryć bo zmarznie..........:)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
R
Jeśli to kraina Jej Chmurności to szczerze zazdroszczę:-)
OdpowiedzUsuńNa razie odganiam zimowe myśli i podobnie jak łódeczka- do góry brzuchem- ciesze się zapewne ostatnimi ciepłymi dniami tego roku:-0
pozdrawiam K.
Maju, cudowności znalazłam na tej poczice:D a ta jedna znich, jakby chciął wyjśc z ram-Cuda:))Dziękuję Maju:)
OdpowiedzUsuńHolden, zima ma swoje uroki.Czasem wola ja bardzije od upałow:)
Dom widoczny na zdjęcia ostał złapany w obiektyw z okna pociągu...niedaleko krainy Jej Chmurności.
Rafale, ona przywykła do takiego wylegiwania się na brzegu.;))
Ketiov, witaj serdecznie. A mi marzy się biała cisza/...choć ciepłe jesienne dni są takie cudne:)