czwartek, 2 lipca 2009

Już czas

pakuję nadzieję
między bluzki na ramiączkach
a okładki książek których kolej bliska wreszcie
upycham
tyle czekały na dotyk oczu i rąk
przytulam jedwabną odżywkę do wewnętrznej kieszeni
torby mało podróżnej
pije kawę i patrzę jak ciężkie krople deszczu mieszają się ze słońcem
na horyzoncie szukam tęczy
nad serwami tłumy mówi mama
śpiewam z kasią
"A w kącie kto stoi ? Ja.
Kto się niepokoi ? Ja.
W kuchennym lufciku ja.
W paskudnym wierszyku ja.
A rozum kto traci ? Ja.
Kto łzą się bławaci ? Ja. "

Jeszcze szary zeszyt, w którym będę mościć czas od jutra.
Gorączka podróżna.

3 komentarze:

  1. Jadę, a Ty uważaj na siebie.Nie wpadaj zbyt często na te wyrastające nagle rafy smutku, Holden:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ...dobrej podróży.....i dobrego wypoczynku Kasiu....:)....

    OdpowiedzUsuń