Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trzeba zniknąć
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
-
Tydzień przyspiesza w okolicach środy. Im więcej mam lat, tym większą ma wartość przyspieszenie. Nie umiem skondensować czasu, a ten śmieje...
-
Panu się zdaje, że może mnie zamknąć w słowie, a ja ponad jutro biegnę chmury zgarniając. Piaskowa droga opowiada mnie z czasów, gdy boso r...
-
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
...bo?
OdpowiedzUsuńOd jutra poganiam chmury na wiejskim niebie.:)
OdpowiedzUsuńHmm, wiejskim, to złe słowo. Bardziej prowincjonalnym niż to , które teraz nade mną:)
OdpowiedzUsuńniech ci się tam śni dobrze :)
OdpowiedzUsuńDziekuję Tercyniadesie.Przywiozę kilka głębszych oddechów, a Ty łap chwile do lipca:)
OdpowiedzUsuńTrochę mi się owa "płaska linia" -
OdpowiedzUsuńkojarzy z "flat-line" -
zapisem śmierci, a przynajmniej -
zatrzymania serca...
Ale przypuszczam, iż nie o to chodziło.
Nie tutaj. ;)
-Marius
Marius, bo to miało być takie zatrzymanie akcji blogowej;)Choroba była szybsza od planów;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło:)
...nasłuchaj się wiatru...nałap chmur i błekitów....i opowiedz po powrocie co znalazłaś...pod innym niby niebem....:)....
OdpowiedzUsuń