Dziwne deja vu
siedzę wpatrując się w białą planszę
dźwięki pianina dziesięć poskładanych lat
nadaje kierunek moim myślom
kiedyś miałam być tą złą - macochą a może tylko mi się zdawało
pamiętam granatowe pudełeczko
nie, nie byłam w porządku byłam obok ale na wyciągnięcie ręki
powinnam była zniknąć trzymała mnie umowa
uwielbiałam poniedziałki nie lubiłam weekendów
niech stanie się poniedziałek pisałam
cały świat przeklinał początki tygodni
a we mnie dusza śpiewała głupia dusza
widziałam dwunastoletniego Tomasza
a potem czuwałam jak rośnie
jak staje się mężczyzną zbyt szybko
jak on mnie nienawidził
dla niego byłam tą przez która odeszła matka
miała raka
dość
dziś
* dzień ojca
ciekawe gdzie teraz są Tomasz i jego ojciec
okna straszą chłodem od dawna zasuniętych sztor
tak mało siebie wiem
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trzeba zniknąć
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
-
Tydzień przyspiesza w okolicach środy. Im więcej mam lat, tym większą ma wartość przyspieszenie. Nie umiem skondensować czasu, a ten śmieje...
-
Panu się zdaje, że może mnie zamknąć w słowie, a ja ponad jutro biegnę chmury zgarniając. Piaskowa droga opowiada mnie z czasów, gdy boso r...
-
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
dużo ciepła, Słodka
OdpowiedzUsuńspokoju i ciepła...
OdpowiedzUsuńDziękuję, dobrym Paniom:)
OdpowiedzUsuńnie wchodzę buciorami w szczegóły-w życie, pozwalam sobie więc na
OdpowiedzUsuńuścisk (delikatny)
:)
Holden, tu się nie da wejść z buciorami wchodzicie tu ja chce Wam opowiadać
OdpowiedzUsuńzmyślać grać
być/niepotrzebne skreślić/
dziękuję:)
coś JESTEŚ NAKRĘCONA?, PRAWDA? :)
OdpowiedzUsuńHolden, to aż tak widać?
OdpowiedzUsuńJa to nazywam rozegraniem.Gdy jestem "nakręcona" nie siedzę przy komputerze,, wtedy mnie nosi.:)
:) OK - serio i poważanie: nie podobały mi się słowa "zmyślanie" i "gra".
OdpowiedzUsuńTO NIE TWÓJ REPERTUAR!!!
podejrzewam, więc na kr ę ce nieeeeeee
To raczej asekuracja Holden,a może strach?
OdpowiedzUsuńSłodka
OdpowiedzUsuńza dużo w Tobie odwagi, by wykręcać się strachem!!!!
Widzisz, Holden...Mogłabym usunąć ten post tylko, że to juz padło, a ja wystraszyłam się swojej odwagi. Skasowanie go byłoby niemądre.
OdpowiedzUsuńDlatego mówiłam o strachu...jest we mnie chęć poukładania siebie...
... jak i we mnie, dlatego zabolało, gdy użyłaś pewnych słów w odpowiedzi na moje słowa:(
OdpowiedzUsuńdajmy pokój. W Ciebie wierzę, w siebie jeszcze nie!!!!
Już dobrze...nie chciałam Cię zranić.
OdpowiedzUsuń:) wspaniałomyślnie WYBACZAM:)
OdpowiedzUsuńPRZESTAŃ SIĘ MAZAĆ!!!!!!!!!!!!:))))))))))
Postaram się.
OdpowiedzUsuńno już!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuń