patrzę jak się mijacie
i nie wiem czego we mnie więcej
zrozumienia czy niepokoju?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trzeba zniknąć
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
-
Panu się zdaje, że może mnie zamknąć w słowie, a ja ponad jutro biegnę chmury zgarniając. Piaskowa droga opowiada mnie z czasów, gdy boso r...
-
zawieruszył się zabrał miodowe włosy spojrzenie głęboko orzechowe wyprowadził na spacer poduszki niedaleko na balkon kołysze się na rogu prz...
-
Tydzień przyspiesza w okolicach środy. Im więcej mam lat, tym większą ma wartość przyspieszenie. Nie umiem skondensować czasu, a ten śmieje...
mijacie - on + ona
OdpowiedzUsuńnie wiem - Ty
czegoś tu nie rozumiem pełen niepokoju
Skoro tacy bliscy, od słowa do słowa, wydawało się ,że są tuż tuż i co z nich zostało? to wiec jak to jest? Czego zabrakło?
OdpowiedzUsuńZABRAKŁO? - nigdy nie było
OdpowiedzUsuńzostało - mgnienie, chmurność
ocieracie się o siebie jak nieznajomi
OdpowiedzUsuńa kzae rzuca spojrzenia
to na lewo to na prawo...
odległosc bolesnieje im bardziej po swoich sladach idziecie
COŚ W TYM JEST
OdpowiedzUsuń... TYLKO CO?
OdpowiedzUsuńTaki wewnętrzny chaos osobowości...
OdpowiedzUsuńHolden, a to już każdy musi odpowiedzi poszukać gdzieś w sobie.Pięknej soboty z Sz.:)
OdpowiedzUsuńKopaczu, takie zagubienie...:)
...trzeba dużej sztuki .....żeby idąc razem....nie mijać się....
OdpowiedzUsuń