jak napisać czekanie
by nie było banalną historią
jak napisać historię
by przetrwała codzienność
jak napisać codzienność
by źrenice twych oczu rozszerzyć
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trzeba zniknąć
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
-
Panu się zdaje, że może mnie zamknąć w słowie, a ja ponad jutro biegnę chmury zgarniając. Piaskowa droga opowiada mnie z czasów, gdy boso r...
-
zawieruszył się zabrał miodowe włosy spojrzenie głęboko orzechowe wyprowadził na spacer poduszki niedaleko na balkon kołysze się na rogu prz...
-
Tydzień przyspiesza w okolicach środy. Im więcej mam lat, tym większą ma wartość przyspieszenie. Nie umiem skondensować czasu, a ten śmieje...
Nie pisać. Czekać. Być. Trawić codzienność. Źrenice rozszerzają się również bez słów. :)
OdpowiedzUsuńAmbre, to rozszerzanie źrenic bez słów pachnie sensualnością;)
UsuńChciałem podzielić się swoją teorią, według której czekanie zawsze i bez wyjątku jest banalne. Czasem niebanalne bywa tylko to, co potem.
OdpowiedzUsuńCzasem w tym czekaniu jest najpiękniejsze schowane, bo marzenia, bo wyobrażenia, bo jutro... a później przychodzi to potem i..ręce opadają.;)
Usuń