środa, 9 maja 2012

Zamykanie

Gdy się żegna to, co nie miało się zdarzyć, nie opadają ręce, ani powieki, świat nie wstrzymuje oddechu, tylko gdzieś po drodze pada deszcz i zaczynasz bezwiednie liczyć krople.
I nie wiesz czego więcej między wierszami: liryki czy dramatu?

*miało się nie zdarzyć , a tylko trwać [klik]

21 komentarzy:

  1. Deszcz daje wytchnienie wędrowcom, a świat schronienie, pomiędzy fragmentami wierszy, by mógł odnaleźć piękno.
    Codziennie nowe zdjęcie :) bardzo mi się to podoba.

    przytulam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, potrzebne mi dziś to przytulenie:*

      Usuń
  2. To tylko pożegnanie własnych wyobrażeń, a potrafi zaboleć, jakby naprawdę coś się zmieniło.
    Świat na zewnątrz, niczego nie zauważył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M. masz rację. Gdy wyobraźnia hulała było pięknie. ale przecież nie miało się zdarzyć. Przydarzyło się tylko.
      Pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  3. a ludzie mówią : przecież nic się nie stało, to było tylko w Twojej głowie. ot takie zwykłe rozstawanie się z tym co by mogło się wydarzyć.to może lepiej postać w tym deszczu i policzyć?
    pozdrawiam
    a ja lubiłam zdjęcie z drogą:)
    supernova30

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Galazko, ja rowniez lubie zdjecia z droga. (o rany cos mi sie porobilo z polskimi znakami i nie potrafie tego naprawic)

      Usuń
  4. Kasiu, deszcz to najpiękniejsza kołysanka świata. Nie pamiętam, gdzie to wyczytyłam. Ja lubię deszcz, a w życiu musi być wszystkiego po trochu (podobno):) Pozdrawiam zimną środą.
    p.s. ostatnio wzlotów i upadków u mnie dostatek! dlatego pozwoliłam sobie... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez lubie deszcz. Tylko dlaczego pada wtedy, gdy w mojej glowei tez pelno chmur?

      Usuń
  5. I nigdy nie wiesz, czy łatwiej żegnać coś, co trwało czy to, co trwać miało…. Choćby tylko w naszej głowie. Tam zawsze trwa najpiękniej.
    Tymczasem deszcz umył wiosnę. Zieleń patrzy nadzieją.
    Otulam zielenią:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniele, tkamy te naszze wyobrazenia , a potem gdy spruje sie kawalek nitka smutka sie ciagnie jakis czas :*

      Usuń
  6. To hazard. Takie myślenie, by trwało coś, co miało się tylko zdarzyć. Stawianie na niepewnego konia, który miał dobiec do mety, choć meta ta nigdy nie istniała i istnieć nie miała.
    Z drugiej strony, życie bez smaku ryzyka, bez tego stawania na krawędzi niemożliwego byłoby mdłe, nudne, nijakie.
    Może trzeba sobie pozwalać bardziej na wydarzanie się ludzi i rzeczy, zamiast trwanie...?
    Zbawiać się samemu od nieistniejącego stanu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ambre bardzo mi sie podoba to, co napisalas. To jest takie...dojrzale. Mozna sié tego nauczyc?

      Usuń
    2. Umysłem nauczyć? Raczej nie. Głowa wchłania tylko wiedzę intelektualną, a prawdziwe zrozumienie i przekonanie leży daleko głębiej.
      Nie wiem, jak można je posiąść. Wiem, że każdy nosi w sobie klucz otwierający to najważniejsze, co trzeba w życiu zrozumieć.

      Usuń
  7. ...żadne pożegnanie nie jest łatwe....Lubię wiosenny deszcz, ma moc oczyszczania....pozdrawiam i przytulam też..:)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje Maju, zadne pozegnanie nie jest latwe.Ale dobrze zegnac kogos, by sie mialo kogo witac, prawda? I tego sie trzymajmy:)))

      Usuń
  8. a jakby tak wyjść w deszcz, w ten majowy, i niech się zdarzy ktoś z krwi i kości? ... taki nieroztapialny - ani w deszczu, ani w marzeniach... byle by parasol miał, i został.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Itako, niech niech. :) Niech ma parasol:) ten na niepogodé zwlaszcza

      Usuń
  9. piękne.
    prawdziwe.
    dotykalne.

    riv

    OdpowiedzUsuń
  10. bo wszystko co ważne .zdarza się pomiędzy.....:)
    bozdrawiam ciepło Kasiu
    Rafał

    OdpowiedzUsuń
  11. Serdeczności Rafale. I to co ważne, to składa się z małych chwil:)))

    OdpowiedzUsuń