sobota, 5 lutego 2011

Palisander

Jestem tutejsza
codziennie smagana wiatrem od chmur
gdzieś u schyłku zimy
pod kurtkę chowam ciepłe ręce
a one z czułością głaszczą serce
i za nic mają poetykę ukrytą
między kołnierzem a policzkiem
liliowy szal otula słowa które rodzę
a one z ciekawości na świat pachną
rozgrzanym w słońcu palisandrem


- Ellie Goulding

7 komentarzy:

  1. I od razu zrobiło się lato :) Ten pachnący palisander...

    OdpowiedzUsuń
  2. Latarniku:D bo to już niedługo;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ile trwa "niedługo"?
    Czy już mam wyjąć z kartonu letnią sukienkę?

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawno u Ciebie nie byłem, ale nadrobiłem wszystkie zaległości ;-)
    Nie lubię takiej nie-zimy, bo już chce się okna otwierać i wpuszczać wiosnę, a to tylko zimny wiatr wpada, wyje w kominie i odgraża się, że jeszcze mrozem kilka razy ściśnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Evo, jeszcze chwilkę:D i będziesz mogła wyciągać...


    Wg, cieszę się, że błądząc po innych drogach, nie zapomniałeś ścieżki do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. liliowy szal otula słowa które rodzę
    a one z ciekawości światem pachną
    nadziane na słoneczny palisander

    _____

    wybacz ale nie mogłem się powstrzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się.Dziękuję Zenzo:))

    OdpowiedzUsuń

Jesteś.To wystarczy.

Oczekiwanie

dziś nad ranem zastukał sierpień  gdzieś nad miastem w krzyku syren dzieje się historia  oczekiwanie nie smakuje najlepiej  ma duże oczy i c...