niedziela, 5 grudnia 2010

Zanim

Zabiorę cię tam
gdzie płomienie ciepłymi dłońmi
uciszają dreszcze
gdzie mysz skrobie tuż przed nocą
a dobre duchy drewnianymi schodami
przemykają na strych bezszelestnie
zabiorę cię tam
zanim ze snu wystygnie powietrze.

16 komentarzy:

  1. ...lubię domy, gdzie duchy skrzypią starymi schodami w drodze na strych......i gdzie króluje w piecach żywy ogień.......
    ...piękny wiersz Słodka ....:)....

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciepło. Tylko wywal to "manierycznie" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Maju, ja również, w takich domach pachnie ciepłem. Serdeczności.:)

    Jadowicie, dlaczego?

    OdpowiedzUsuń
  4. Jadowicie, że nie mogę rzec tego tam, to rzeknę tu...ten obrazek mózgu jak słonecznik i rozrzuconych łupin myślowych...niezwykły.

    OdpowiedzUsuń
  5. A dlatego, że uważam, że to niepotrzebne. Sprawdź. Wiersz przez to robi się manieryczny, o ile nie zmanierowany. W tym wypadku prościej znaczy lepiej.
    Dziękuję za słowa uznania, wybacz że odwzajemniam krytyką.
    Zrezygnowałem z opcji komentarzy u siebie. To bardzo osobiste zapiski i perwersyjnej satysfakcji dostarcza mi, jeśli ktoś w ogóle je czyta ;) Komentarze do moich wynurzeń najczęściej były nie na temat albo kompletnie jałowe. O dziwo najrzadziej złośliwe. Gdyby jednak ktoś nie mógł się powstrzymać, to zapraszam do korespondencji przez e-mail. Chętnie odpowiem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zobaczmy.
    Posłuchajmy Jadowita.
    Moja spolegliwość mnie przeraża. Jenak przy "manierycznym skrobaniu" nie będę się upierać.
    Dziękuję za sugestie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tylko mi teraz tego nie wypominaj przez najbliższe pół roku ;)
    Nie wiem co znaczy "skrobać manierycznie". Ktoś wie? Manieryczna może być postawa. Był taki okres w sztuce zwany manieryzmem, kiedy przedstawiane postaci, najczęściej świętych przybierały przerysowane pozy. Ale mysz?
    To tyle, kończąc uzasadnienie. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz rację, gdy mi zwróciłeś uwagę to też się zastanowiłam, czy można skrobać manierycznie? Złego słowo użyłam. Miała na myśli złośliwe, wredne, na złość, uporczywe skrobanie.
    No i zmanierowałam się;)
    Pozdrawiam.
    Nie wypominam. Staram się nie robić tego.
    A krytyka jest potrzebna, bo każe się zatrzymać.
    I pomyśleć.

    OdpowiedzUsuń
  9. dla mnie idealnie. jak zwykle Kasiu :) znów "chcę!" Stachury rozkołatało mi się w głowie...

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi się podoba, chociaż ignorant ze mnie.

    Idę, Słodka.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zabierasz, zawszze zabierasz tam, gdzie tak dawno nie byłam. Dziękuję ci za to:*

    P.S.: Masz swój fan-club wśród aniołów:)))

    Otulam:*

    OdpowiedzUsuń
  12. Itako, jestem poruszona tym, co dziś czytałam.Rzeczywiście podobnych słów używałyśmy.;)
    A tu poprawiłam za radą Jadowita.Miał rację teraz ten wiersz jest zgrabniejszy.Chciałabym wierzyć, ze tak jest (nie nie nie szukam pochlebstw)

    Ene, dziękuję. Jak daleko jesteś?;)

    Aniele, ukłon dla Aniołów i buziaków trzy:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Dosyć, Słodka, daleko. Obawiam się, ze dziś już nie zdążę. A szkoda, bo lubię drewniane schody :).

    OdpowiedzUsuń
  14. Ene, jak już będziesz blisko -daj znać;)

    OdpowiedzUsuń
  15. To Zanim trwa jak wiecznosc
    Pieknie

    OdpowiedzUsuń
  16. No co ja się oszukałem tego manierycznie, aż w końcu sprawa się rypła ;-)
    Dzięki temu skrobie sobie w wierszu zwykła myszka, a nie jakiś zmutowany potwór.

    Zaklinasz w tych pięknych wierszach tyle ciepła, że adresat pewnie wciąż ma podwyższoną temperaturę.

    OdpowiedzUsuń

Jesteś.To wystarczy.

Trzeba zniknąć

Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale  Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność