Nienawidzę dziś we mnie mojego "sama sama sama", którego nauczył się mój syn!
Złość każe mi trzasnąć drzwiami i rzec:
Nie to nie! Sama to przyniosę!
Guzik! Wcale nie jest mi łatwiej.
Za chwilę schowam się pod kocem.
Złość zaczyna tonąć w żalu.
Chce mi się ryczeć.
A jeszcze przed chwilą było tak pięknie, śniegowo...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trzeba zniknąć
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
-
Panu się zdaje, że może mnie zamknąć w słowie, a ja ponad jutro biegnę chmury zgarniając. Piaskowa droga opowiada mnie z czasów, gdy boso r...
-
Tydzień przyspiesza w okolicach środy. Im więcej mam lat, tym większą ma wartość przyspieszenie. Nie umiem skondensować czasu, a ten śmieje...
-
zawieruszył się zabrał miodowe włosy spojrzenie głęboko orzechowe wyprowadził na spacer poduszki niedaleko na balkon kołysze się na rogu prz...
Ot głuptas nad głuptasy i czym tu się przejmować. Jaki wiek takie odpowiedzi. Ja tylko mogę podpowiedzieć, że w pewnych sytuacjach nie można liczyć na to, że kochający, dorastający syn powinien to czy tamto rozumieć sam. Nie, czasami trzeba wydać "rozkaz", pominąć formę grzecznościową. Buziaczek p----siu;-)
OdpowiedzUsuńto chyba w prawie każdej matce i żonie niestety to jest, pod skórą... ja też to mam. i walczę z tym - i jestem zbyt: wymagająca, czepliwa, nie potrafię poczekać, powtórzyć trzy razy, nie mam cierpliwości - i jestem baba co trzyma za pysk.... no i nie wiem też, co lepsze... i też się ryczeć chce czasem, z bezsilności...
OdpowiedzUsuńA za chwile znów będzie pięknie...
OdpowiedzUsuńA na piękne chwile polecam
http://elzbieta1971.wrzuta.pl/audio/9sT3cEcGmAa/edyta_geppert_-_za_inna
i jeszcze to :
http://elzbieta1971.wrzuta.pl/audio/5iJntGE8Jrc/edyta_geppert_-_bo_juz_nic_nie_musze
i całą resztę płyty także :)
same uściski i same pozdrowienia przesyłam :)
Też myślę, że niebawem będzie lepiej, oczywiście życzę by było od zaraz;)
OdpowiedzUsuńPozdrowienia ślę!:)
Słodka, ciemne chmury przejdą, a poryczeć czasami warto /pod kocem/, człowiek lżej oddycha, ja Ci to mówię i ściskam :-*
OdpowiedzUsuńtaja
trzymaj się! :*
OdpowiedzUsuńriv
:( nie ryczysz sama... uściski :)
OdpowiedzUsuńWiecie? Obłaskawiłam złość kluskami leniwymi;)
OdpowiedzUsuńHm, zanim zdążyłem doczytać to już pewnie zostały tylko talerzyki do wylizania ;(
OdpowiedzUsuń