środa, 29 grudnia 2010

Przegląd techniczny i śpioch

To był piękny plan - spać do południa.
O ósmej rozkrzyczał się telefon:
- Córka, Ty sprawdź swój dowód rejestracyjny, bo spać nie mogłem i tak rano leżałem i myślałem, że termin przeglądu technicznego twego autka minął. Mówiłem do mamy, że pewnie śpisz, ale ona twierdzi, że pewnie już siedzisz i pijesz kawę...
- tatko zaczyna się tłumaczyć.
Termin mija we wrześniu 2011. Szlag trafił plan. Już piję kawę.
Dla nich na zawsze będę dzieckiem. Wiem.
Tylko czy muszą mi o tym przypominać o tak barbarzyńskiej porze?

8 komentarzy:

  1. O tej porze masz wygląd zaspanego dziecka.

    OdpowiedzUsuń
  2. ciesz się, że nie mam Twojego numeru, budziłabym Cię przed 6am tekstem: cześć, co Ci się dzisiaj śniło?! :PPP

    riv.

    OdpowiedzUsuń
  3. Telefon o 02 30 i pytanie-Śpisz już?

    OdpowiedzUsuń
  4. Tomek, Riv....jesteście sadyści~:P

    OdpowiedzUsuń
  5. He, he, he, mój tato przychodzi o 7.25 np. z pytaniem czy nie chcę bułeczek na śniadanie, bo on właśnie idzie do piekarni...mam 36 lat. Chcesz się licytować ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba Ci się dwójka zgubiła: ma być 23,6

    OdpowiedzUsuń
  7. my Ciebie też :*

    riv.

    OdpowiedzUsuń
  8. Margot, nie śmiem, po takim dictum:D

    Wg, komu co się zgubiło?:D

    Riv:*wiem wiem:P

    OdpowiedzUsuń

Jesteś.To wystarczy.

Trzeba zniknąć

Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale  Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność