wtorek, 28 grudnia 2010

Powinnam

powinnam kochać i smucić się Osiecką
strofami wygładzać noce niespokojne
i dni byle jakie
udawać, że wcale nie mijam
gdy w półprzymknięciu oczu
uwodzę tęsknotę za liczbą mnogą

3 komentarze:

  1. liczba mnoga jest pojedynczym marzeniem

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię. bardzo. i tak zwyczajnie:]

    OdpowiedzUsuń
  3. Holden, chyba za bardzo strach nasz trzyma w ryzach, gdy to marznie jest tuż tuż...


    La bruja, i ja i ja!

    OdpowiedzUsuń

Jesteś.To wystarczy.

Trzeba zniknąć

Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale  Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność