powinnam kochać i smucić się Osiecką
strofami wygładzać noce niespokojne
i dni byle jakie
udawać, że wcale nie mijam
gdy w półprzymknięciu oczu
uwodzę tęsknotę za liczbą mnogą
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trzeba zniknąć
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
-
Panu się zdaje, że może mnie zamknąć w słowie, a ja ponad jutro biegnę chmury zgarniając. Piaskowa droga opowiada mnie z czasów, gdy boso r...
-
Tydzień przyspiesza w okolicach środy. Im więcej mam lat, tym większą ma wartość przyspieszenie. Nie umiem skondensować czasu, a ten śmieje...
-
zawieruszył się zabrał miodowe włosy spojrzenie głęboko orzechowe wyprowadził na spacer poduszki niedaleko na balkon kołysze się na rogu prz...
liczba mnoga jest pojedynczym marzeniem
OdpowiedzUsuńlubię. bardzo. i tak zwyczajnie:]
OdpowiedzUsuńHolden, chyba za bardzo strach nasz trzyma w ryzach, gdy to marznie jest tuż tuż...
OdpowiedzUsuńLa bruja, i ja i ja!