wtorek, 14 grudnia 2010

Nieporozumienie

Podróże wyganiają z niego chłód.
I jest taki sam, za jakim tęskniła, gdy rozgrzany piasek przesypywał się między palcami jej stóp.
Pociągi, tęsknym gwizdem, straszą dworce zasypane śniegiem.
Inter City miarowo rozgrzebuje wspomnienia.A on przegląda sekretne fotografie i udaje przed samym sobą, że tęskni. Oddalenie od domu wyznacza masochistyczny rytm - od słowa do słowa stają na tym samym.
Kolejny raz Stacja Niezrozumienie.

2 komentarze:

  1. Najsmutniejsze są rozmowy w całkowitej ciszy. Kłótnie bez słów, na spojrzenia uciekające w dal. Każde chce wyć, a żadne nie potrafi wykrzyczeć. Bo i nie już ma po co.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, taka milcząca zgoda na koniec.To chyba najsmutniejsze.

    OdpowiedzUsuń

Jesteś.To wystarczy.

Trzeba zniknąć

Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale  Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność