Biję się z myślami, a one pod koc mnie zapędzają.
Jak w kozi róg. Włączam muzykę. Wyprostowuję nogi i myśli.
Mogłabym oszukiwać, że klasyka mnie kołysze, ale nie.
Dziś składanka Lady and Bird. Zaczyna ją King of Covenience. O tak:
Trzydzieści sześć utworów i koc, by przestraszyć przeziębienie.
Przez tyle lat nie nauczyłam się zapinać kurtki.
Lekarstwo w tubie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trzeba zniknąć
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
-
Panu się zdaje, że może mnie zamknąć w słowie, a ja ponad jutro biegnę chmury zgarniając. Piaskowa droga opowiada mnie z czasów, gdy boso r...
-
Tydzień przyspiesza w okolicach środy. Im więcej mam lat, tym większą ma wartość przyspieszenie. Nie umiem skondensować czasu, a ten śmieje...
-
zawieruszył się zabrał miodowe włosy spojrzenie głęboko orzechowe wyprowadził na spacer poduszki niedaleko na balkon kołysze się na rogu prz...
Przyszedł czas, że mój młody odgryzł się za lata zimowej tresury.
OdpowiedzUsuń- Tata, minus dziesięć a ty półbuciki, a gdzie szaliczek i czapeczka?
Tak to jest, najpierw człowiek wychowuje i wychowuje, a potem ponosi porażkę za porażką ;)
Fajnego masz Młodego:D
OdpowiedzUsuń