sobota, 20 listopada 2010

Sen z kolanem w tle

Śniło mi się, że zbiegałam po schodach z trzeciego piętra. We śnie śmiałam się do siebie, że już dobrze z kolanem. Zeskakiwałam z ostatnich stopni.
Zastanawiam się, kiedy zbiegnę tak na jawie?
Czasem boję się, że nigdy.



- Mariusz Lubomski

6 komentarzy:

  1. ...dopuki się boisz - to nie zbiegniesz....musisz uwierzyć , że się da....nie od razu ale się da !!!.....

    OdpowiedzUsuń
  2. Spokojnie... Jeszcze się nabiegasz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. eeee zbiegniesz.
    razem pobiegamy, jak już się poskładam.
    Ty już po, a ja się do tego zbieram od 15 lat :P

    riv.

    OdpowiedzUsuń
  4. czas leczy rany
    to mówiłam ja bazylia z kontuzją kolana zaleczoną:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Maju, liczę, że ten strach pójdzie precz,a le póki co kolano przypomina mi, że to nie ten czas... Serdeczności:))


    Latarniku mam nadziej, ze nie będę skazana na życie na wolnym biegu:)

    Riv, za Ciebie trzymam mocno kciuki. A potem pobiegniemy!

    Bazylio, trzeci miesiąc kuleję z nadzieją.
    Ładnej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
  6. a marzenia podobno uskrzydlają. więc tak czy siak - zbiegniesz na pewno....! :)

    OdpowiedzUsuń

Jesteś.To wystarczy.

Trzeba zniknąć

Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale  Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność