Śniło mi się, że zbiegałam po schodach z trzeciego piętra. We śnie śmiałam się do siebie, że już dobrze z kolanem. Zeskakiwałam z ostatnich stopni.
Zastanawiam się, kiedy zbiegnę tak na jawie?
Czasem boję się, że nigdy.
- Mariusz Lubomski
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trzeba zniknąć
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
-
Panu się zdaje, że może mnie zamknąć w słowie, a ja ponad jutro biegnę chmury zgarniając. Piaskowa droga opowiada mnie z czasów, gdy boso r...
-
Tydzień przyspiesza w okolicach środy. Im więcej mam lat, tym większą ma wartość przyspieszenie. Nie umiem skondensować czasu, a ten śmieje...
-
zawieruszył się zabrał miodowe włosy spojrzenie głęboko orzechowe wyprowadził na spacer poduszki niedaleko na balkon kołysze się na rogu prz...
...dopuki się boisz - to nie zbiegniesz....musisz uwierzyć , że się da....nie od razu ale się da !!!.....
OdpowiedzUsuńSpokojnie... Jeszcze się nabiegasz :)
OdpowiedzUsuńeeee zbiegniesz.
OdpowiedzUsuńrazem pobiegamy, jak już się poskładam.
Ty już po, a ja się do tego zbieram od 15 lat :P
riv.
czas leczy rany
OdpowiedzUsuńto mówiłam ja bazylia z kontuzją kolana zaleczoną:)
Maju, liczę, że ten strach pójdzie precz,a le póki co kolano przypomina mi, że to nie ten czas... Serdeczności:))
OdpowiedzUsuńLatarniku mam nadziej, ze nie będę skazana na życie na wolnym biegu:)
Riv, za Ciebie trzymam mocno kciuki. A potem pobiegniemy!
Bazylio, trzeci miesiąc kuleję z nadzieją.
Ładnej niedzieli:)
a marzenia podobno uskrzydlają. więc tak czy siak - zbiegniesz na pewno....! :)
OdpowiedzUsuń