czwartek, 18 listopada 2010

Rozczul mnie

rozczul mnie
nim świt zeszkli
i stado czarnych wron
przetnie
dziś
jarmarczne wozy
parkują przy łóżku
dyszlami na wschód
rozczul mnie

5 komentarzy:

  1. piękne... mam takie samo życzenie...

    Pozdrawiam :]

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiersz dzieli dziś na pół, najpierw poetycka metafora zastępująca kunsztowną kompozycję sonetu, w którym pierwsza zwrotka klasycznie opisuje temat, natomiast co do drugiej części jest w stanie wypowiedzieć się jedynie Zygmuś Freud. Przy łóżku dyszlami... hm.
    Moje wsiowe ja jest zachwycone. Wycinam, powiększam i zabieram sobie do poczytanie jeszcze raz przed snem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak można rozczulić autorkę tak rozczulającego utworu? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Porcelanowa, niech nam się spełnią:)

    Wg, czasem i w archiwum trafi się wiersz;)

    Airborne, uwielbiaczu:)))


    Kopaczu, na wiele sposobów. Nie mogę tak na piśmie zdradzać sekretów;)

    OdpowiedzUsuń

Jesteś.To wystarczy.

Trzeba zniknąć

Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale  Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność