uciekasz mi życie
pomiędzy niedzielami
a ja oswajam twoje humory
kremem przeciwzmarszczkowym
niebieską sukienką
której oparł się czas
wszystkiego życiowego mi nie przynoś
pozwól na margines szaleństwa
w tym przemijaniu
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Złote milczenie
poetka wyciąga czarnopisy zbyt kolorowy ten czas wokół niej nawet mgły mają w sobie mistykę a nie smutek jesiennego welonu maniery...
-
Tydzień przyspiesza w okolicach środy. Im więcej mam lat, tym większą ma wartość przyspieszenie. Nie umiem skondensować czasu, a ten śmieje...
-
Panu się zdaje, że może mnie zamknąć w słowie, a ja ponad jutro biegnę chmury zgarniając. Piaskowa droga opowiada mnie z czasów, gdy boso r...
-
dziś nad ranem zastukał sierpień gdzieś nad miastem w krzyku syren dzieje się historia oczekiwanie nie smakuje najlepiej ma duże oczy i c...
"pozwól na margines szaleństwa" :)
OdpowiedzUsuńTaki margines jest chyba każdemu potrzebny. A w ostatnich dniach jakby bardziej.
OdpowiedzUsuń...cudne słowa ........
OdpowiedzUsuńMario:))
OdpowiedzUsuńLatarniku, oj przydałby się, przydał...
Maju, serdeczności:)
tak.nie dajmy się zwariować.....odrobina szaleństwa jest potrzebna....:)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam Kasiu