sobota, 10 kwietnia 2010

***

sosny leciutko się kołysząc
spijają z ust deszcz poruszeń
las od lat pamięta
bezgłośne modlitwy


- Beata Rybotycka

5 komentarzy:

  1. .....ciarki na plecach...............

    OdpowiedzUsuń
  2. a słowa w łzy się zamieniają ...

    OdpowiedzUsuń
  3. cóż rzec :(

    mglisty poranek
    trzepocą chorągiewki
    na pustych krzesłach
    tylko katyńskie sosny
    stoją wciąż niewzruszone

    Robert [*]

    OdpowiedzUsuń
  4. piękny wiersz Kasiu
    Rafał

    OdpowiedzUsuń