Uparte ronda w mojej głowie
wypluwają drogowskazy na jutro
Błyszczą rzeki wspomnień,
kruche jak obietnice tuż przed.
Mroźno mi, gdy ją opowiadasz.
Mówiłeś: nie wchodzi się dwa razy
do tej samej wody,
a ona każdej wiosny
kątem w tobie mieszka
bez nadziei na eksmisję.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trzeba zniknąć
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
-
Panu się zdaje, że może mnie zamknąć w słowie, a ja ponad jutro biegnę chmury zgarniając. Piaskowa droga opowiada mnie z czasów, gdy boso r...
-
zawieruszył się zabrał miodowe włosy spojrzenie głęboko orzechowe wyprowadził na spacer poduszki niedaleko na balkon kołysze się na rogu prz...
-
Tydzień przyspiesza w okolicach środy. Im więcej mam lat, tym większą ma wartość przyspieszenie. Nie umiem skondensować czasu, a ten śmieje...
:))) NIECH się rozgości na dobre:) serdeczności
OdpowiedzUsuń...nadzieja......
OdpowiedzUsuńDawna kochanka.;)
OdpowiedzUsuń....widzę ją.........nadzieja,że jednak miną wspomnienia.......to miałam na myśli.....
OdpowiedzUsuńMam wrażenie, że pewne wspomnienia są nie do przeskoczenia...różdżkę tak mieć...
OdpowiedzUsuńZapytam koleżanki, może jej pięcioletnia córeczka różdżki pożyczy? Podobno jakaś wypasiona - na bateryjki;)
OdpowiedzUsuńZawsze warto spróbować:)
Ido, na pewno by się przydała-zwłaszcza teraz, gdy siedzę taka zaryczana.
OdpowiedzUsuń