wtorek, 9 lutego 2010

Spojrzenia




a ty mówisz pisz
nim lekkopióra przysiądzie
na nie twoim ramieniu
szepczę wiem
i zakreślam czas
magicznym symbolem nieskończoności
czarnobrewa polonistka
łapie mnie spojrzeniem za rękę
spójrzcie pierścionek zaręczynowy
nie nie wołam
on już tu był zrośnięty na dobre
od czasu gdy słowo koniec
przestało trzaskać drzwiami
a pianino grało fugę bez lęku

4 komentarze:

Jesteś.To wystarczy.

Trzeba zniknąć

Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale  Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność