Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trzeba zniknąć
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
-
Panu się zdaje, że może mnie zamknąć w słowie, a ja ponad jutro biegnę chmury zgarniając. Piaskowa droga opowiada mnie z czasów, gdy boso r...
-
zawieruszył się zabrał miodowe włosy spojrzenie głęboko orzechowe wyprowadził na spacer poduszki niedaleko na balkon kołysze się na rogu prz...
-
Tydzień przyspiesza w okolicach środy. Im więcej mam lat, tym większą ma wartość przyspieszenie. Nie umiem skondensować czasu, a ten śmieje...
Ech... gdyby tak roztrzaskać...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło:-)
o! a to akurat jest dobre.
OdpowiedzUsuńtylko to mieć bym wywalił, bo lepiej być, no i burzy mi rytm snu :)
Ida, serdeczności spod chmur sypiących śniegiem:))
OdpowiedzUsuńZenza, dziękuję.Tak jest rzeczywiście o sen lepiej:)))
OBIETNICE zwykle są bez pokrycia...
OdpowiedzUsuń...a jeśli to sny piękne... to pozbierać okruchy,nanizać na smugę księżycowego blasku i cieszyć się,że były??.....
OdpowiedzUsuńtu też pięknie......:)
OdpowiedzUsuńHolden, oj nie nie,,,moje zawsze mają pokrycie:P
OdpowiedzUsuńMaju, mhm.I cieszyć nimi oczy gdy szaro za oknem...
Rafale, lubię to Twoje przemykanie:))