środa, 9 grudnia 2009

Przepraszam i doskonałość

Spokój lubi się chować na granicy zwątpienia i łez. Wtedy na ratunek przychodzi noc- rozkłada sny jak paczki. I łatwiej przychodzi przepraszam, całe z mgieł.
Kawa pachnie perfekcyjnie.


"Pewnego razu mały chłopiec podszedł do swego ojca i zadał pytanie:
- Dlaczego, jak to się dzieje, że rzeczy tak łatwo się plączą?
- Co masz na myśli synku?
- No wiesz, kiedy rzeczy nie są doskonałe.Popatrz na moje biurko, jaki na nim bałagan. Wczoraj tak bardzo się napracowałem, ale rzeczy nie chcą długo być doskonałe. Bardzo łatwo się plączą.
- Pokaż mi więc, jak to jest kiedy rzeczy są doskonałe? - poprosił ojciec.
Chłopiec równiutko poukładał książki, zeszyty, ołówki na swojej półce-wszystko w określonym wcześniej porządku i stwierdził:
- Tak wyglądają rzeczy doskonałe, ale długo takie nie będą.
Na to ojciec:
-A co by było, gdybyś zeszyty położył z drugiej strony, farby przesunął trochę w bok, kilka cali bardziej w prawo?
- Nie-odrzekł chłopiec- wtedy wszystko będzie poplątane.
Wtedy ojciec posadził sobie syna na kolanach i stwierdził:
- Kochanie, to nie rzeczy plączą się tak łatwo.To TY masz wiele sposobów, aby je plątać, a TYLKO jeden sposób na to, by były doskonałe" - G.Bateson


Z tym Was zostawiam i idę do Złotopalcej Pani w Białym Fartuchu.
Dobrego dnia:)

11 komentarzy:

  1. Zawsze powtarzałem dziecku, że stan jego pokoju jest odwzorowaniem tego co ma w głowie np. brudne skarpetki pod łóżkiem.
    Nie uważam, by sposób na doskonałość był tylko jeden, to zbyt faszystowska teoria bym uległ jej urokowi.
    ps. Słodka nie zostawiaj nas!

    OdpowiedzUsuń
  2. ...powodzenia u Pani....:)...
    ...hmmm..to u mnie też się poplątują rzeczy bardzo szybko :)....
    ...z mgieł dla mnie przychodzi spokój....

    OdpowiedzUsuń
  3. Mgły to raczej tajemnice niż przeprosiny. Słowo przepraszam to konkret.

    A doskonałość rzeczy... Tu się zgadzam z Zenzą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To idę udoskonalać moje otoczenie słodka :)

    Miłej pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak mi jeszcze wpadło do głowy, że tytuł powinien brzmieć- Przepraszam za doskonałość :)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Doskonałość" może być bardziej niebezpieczna niż uporządkowany "bałagan". Bałagan może być pozorny, doskonałość nie. Bałagan podlega indywidualnej ocenie patrzącego, doskonałość to przyjęta idea.
    Przepraszasz siebie samą? słusznie .

    OdpowiedzUsuń
  7. Zenzo, gdy przyjdzie mi układać w szafach(czego nie lubię) mówię sobie: robię porządek w mojej głowie;)))

    Maju było szybko i dobrze:))

    Latarniku, mgły to lepsza cera;)

    Margo, mam nadzieję, że ulepszanie się powiodło:)))

    Zenza, to byłoby zarozumialstwo;))

    Airborne, czyli każda skrajność bywa niebezpieczna;)

    OdpowiedzUsuń
  8. :) trochę jaśniej się zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Margo, dziś to już zupełnie inny świat :różnica kilku dnia a biało biało...i ciepła jakby więcej.Może to bliskość magii Świąt?

    OdpowiedzUsuń