piątek, 27 listopada 2009

Wylatać radość

Otulam się cierpliwością.
"Wszystko dziś idzie jak z płatka" jak mantra otula piątek.
Podanie, szpital, dom, przychodnia, szpital.
Zastanawiam się, ile czasu mi to zajmie?
A za oknem skrzydła gołębi srebrzą się w słońcu.
Tak by wylatać z nimi radość...

12 komentarzy:

  1. to jest właśnie prawdą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Samych zielonych Świateł !!
    Będzie dobrze!!
    I wylewaj radość, wylewaj !!

    OdpowiedzUsuń
  3. .....cudne słowa Słodka...momo trosk codzienności...ta zwyczajna radość.....ja lecę......:):)...znowu mam swoje cztery szczęśliwe dni..:):)....

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzień Latawca... Oby był milszy niż załatwianie spraw w szpitalach i przychodniach!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że choć pogoda sprzyja i to słonko sprawia wiele radości:-)
    Głowa do góry- będzie dobrze;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. cierpliwością z nadzieją, srebrno skrzydle wylatają radość spełnienia !!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuje Wam za ciepłe słowa. Dzień rzeczywiście zleciał szybko, nawet wizyty w różnych placówkach służby zdrowia przebiegły nadzwyczaj sprawnie.
    Jesteśmy też po pierwzysch lekcjach chodzenia o kulach("A wiesz mamo? Nie myślałem, że to może być trudne")
    Przy okazji dowiedziałam się, że w pracy pomoc przychodzi z najmniej oczekiwanej strony... Zastanawiam się, czy t ludzie się zmienili, czy to ja byłam taka na "nie"?
    Mantra zadziałała.: -)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Mantra. Stało się spełnienie. W końcu "Tak". Teraz tylko dowędrować do oczekiwanej przystani. Życzę przyjaznej, właściwej, pełnej słońca i radości.

    OdpowiedzUsuń
  9. Temi dziękuję:))

    Airborne, dziękuję Ci ślicznie. Tobie również niech się spełnia.Zwłaszcza w podróży.:)

    OdpowiedzUsuń

Jesteś.To wystarczy.

Trzeba zniknąć

Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale  Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność