"A jak pani miała osiemnastkę to magnetofony były na tę noo, korbkę?" - dwudziestoletnia Róża uśmiecha się z wysokości 150cm.
I jak nie lubić tych moich dzieciaków?
Kocham moją pracę. Mówiłam?
Po chwili okazało się, że korbka to ramię od gramofonu.
Analogi. Na górnej półce szafy czekają na lepszy czas.
Między inni on:
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trzeba zniknąć
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
-
Tydzień przyspiesza w okolicach środy. Im więcej mam lat, tym większą ma wartość przyspieszenie. Nie umiem skondensować czasu, a ten śmieje...
-
Panu się zdaje, że może mnie zamknąć w słowie, a ja ponad jutro biegnę chmury zgarniając. Piaskowa droga opowiada mnie z czasów, gdy boso r...
-
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
Dziękuję za Wysockiego
OdpowiedzUsuńi jak tu nie wspominać, jak nie tęsknić
???
Jednym z ulubionych "sprzętów", jakie mieliśmy w rodzinie od zawsze, jest gramofon z (chyba) 1949 roku. Na korbkę, ale bez tuby. Pamiętam, jak słuchaliśmy na nim starych, grafitowych płyt. Do dziś kilka się zachowało. Jakieś polskie i rosyjskie chóry. Od dawna zamierzam zrobić mu kilka zdjęć, ale jakoś nigdy się nie składa (tzn. sytuacja) :)
OdpowiedzUsuńpozdrówka!
Ja też Wysockiego pamiętam, mam , ..miłego dnia !
OdpowiedzUsuń:) Dziękuję za linką.
OdpowiedzUsuńWiesz Pakamera już nie odpowiada za emaile....
My posiadamy głównie bajki. Latarnik chyba ma jakieś większe płyty...
ale ostatnio na allegro cena czarnej płyty wbiła Nas w ziemie 129 zł :D Pani od miliona rowerów w Będzinie ;D
...mhm...kocham Wysockiego.....adapter Bambino miałam :):).....pełny strych czarnych płyt...nie ma już na czym słuchać..:(:(...
OdpowiedzUsuńMłodzieńczy wygląd, dwudziestolatka 150 cm. ?
OdpowiedzUsuńВладимир Высоцкий – Variatzi Na Tzyiganskie Temyi
OdpowiedzUsuńa to mój ulubiony utwór z tej płyty, zdaje mi się o ile to płyta z Mariną Vlady po drugiej stronie czarnego krążka
eeeech wspomnienia...
Holden, z nim ładniej się tęskni:)))
OdpowiedzUsuńSzamanicku, koniecznie trzeba nadrobić i zrobić fotki.Toz taki gramofon to gotowa opowieść...a jeszce jak gdzieś pajęczyny...:))
Alejko, miłoego weekendu. Zupełenie przez przypadek przypomniałm sobie, że ja go lubię:)))
Rybiooka, uważam, że Twoje prace zasługują na jak najlepsze ich "potraktowanie" i umożliwienie zapoznania z nimi jak największej liczby osób.
Ja mam natomiast kilkanaście starych pocztówek dźwiękowych z czasów młodości moich rodziców. Tak sobie myślę, że chyba czas znowu kupić gramofon:))
Maju, tez taki pamiętam, jeszcze z czasów gdy byłam dziewczynką...chyba nawet gdzieś jest w piwnicy...
Airborne, dwudziestolatka niewielkiego wzrostu. Moja uczennica:))
Szeptaku, poszukałam w sieci tej piosenki.Jest cudna. A i poczytałam o Marinie-nic o niej nie wiedziałam.
A w ogóle nabrałam ochoty na tę trzy płytową składankę "55x Wysocki". Poproszę Mikołaja!;))
Piękna jak .. jesień na obrazku. Zaskakuje obecnością słońca w trzcinach ;)))
OdpowiedzUsuńTam, niedaleko tych trzcin ładuję swoje akumulatory...:)
OdpowiedzUsuń