...po to się rodzimy,by umierać....starajmy się to "pomiędzy " wypełniać z sensem....:)....pozdrawiam weekendowo...cudnie słoneczna dziś "Jej chmurność"...piękna fotografia...:):)...
Ech, a ja się urodziłem żeby znaczyć! Nie umierać. Na umieranie będzie czas później. Zawsze jest później i zawsze można sobie poumierać, ale po co robić to na zapas ;)
...po to się rodzimy,by umierać....starajmy się to "pomiędzy " wypełniać z sensem....:)....pozdrawiam weekendowo...cudnie słoneczna dziś "Jej chmurność"...piękna fotografia...:):)...
OdpowiedzUsuńOstrzeżenie ?
OdpowiedzUsuńzbyt hazardowe... więc milczę
OdpowiedzUsuńi pozdrawiam:)
Racja. Umieramy od chwili narodzin. Taka nasza karma...
OdpowiedzUsuńEch, a ja się urodziłem żeby znaczyć! Nie umierać. Na umieranie będzie czas później. Zawsze jest później i zawsze można sobie poumierać, ale po co robić to na zapas ;)
OdpowiedzUsuńkażdego dnia..........
OdpowiedzUsuńMaju, gdzie mi do Ciebie( Twoje fotografie są cudne:)))Chciałoby się umierać z sensem:)))
OdpowiedzUsuńAirborne, raczej nazwanie głośno.
Holden, kiedy obojętnie przejdziesz obok hazardu, to znak że szala przechyli się na Twoją korzyść:)(wymądrzyłam się;))
Latarniku, oby była jak najlepiej spożytkowana:))
Szmanicku, o! I to się nazywa podejście twórcze i jak brzmi: "urodziłem się, żeby znaczyć".Pierwszy wers wiersza:)
Rafale, byle z uśmiechem:)))