rozrzucam siebie po tysiącach miejsc w sieci
szamoczę się od słowa do słowa
jakbym bała się że zniknę
łatwiej będzie iść po śladach
a teraz
truskawki obsypane słodzikiem smakują dziwnie słodko
a on krzyczy ze chemia
i że się wygłupiam
zbieram smaki jak słowa
po prostu
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trzeba zniknąć
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
-
Tydzień przyspiesza w okolicach środy. Im więcej mam lat, tym większą ma wartość przyspieszenie. Nie umiem skondensować czasu, a ten śmieje...
-
Panu się zdaje, że może mnie zamknąć w słowie, a ja ponad jutro biegnę chmury zgarniając. Piaskowa droga opowiada mnie z czasów, gdy boso r...
-
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
PO PROSTU
OdpowiedzUsuńjest najlepiej
nie ma co gmatwać, i tak tyle spraw jest zagmatwanych..trzymaj sie pogodnie Holden:)
OdpowiedzUsuń...bardzo pięknie zbierasz wspomnienia..
OdpowiedzUsuń...a bez chemii nie ma już życia....więc nie ma co krzyczeć.....akceptacja potrzebna :):)...
Fajnie jest znać konesera wyszukanych smaków. Gratuluję delikatnego podniebienia intelektualnego :)
OdpowiedzUsuńMaju, to wspomnienia mnie zagarniają. I ja im sie daję;))
OdpowiedzUsuńKopaczu, w sumie to ja jestem monotonna.Osttanio namiętnie rozkochana w truskawkach. Własnie dziś powiedziałam do syna, że chyba żadnego roku tyl ich nie zjadłam jak tego roku.
"i co Ty będziesz jadła , jak skończy się sezon?" usłyszałam. Zaznacze tu , że nie uznaję tych całorocznych truskawek.;)tzn.tych rosnących poza Polską.