dziś podglądałam księżyc
głaskał podłogę w kuchni
a ona lśniła uśmiechem
cichutko zamknęłam za sobą
drzwi do snu
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trzeba zniknąć
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
-
Tydzień przyspiesza w okolicach środy. Im więcej mam lat, tym większą ma wartość przyspieszenie. Nie umiem skondensować czasu, a ten śmieje...
-
Panu się zdaje, że może mnie zamknąć w słowie, a ja ponad jutro biegnę chmury zgarniając. Piaskowa droga opowiada mnie z czasów, gdy boso r...
-
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
Czyżby nocny wypad do lodówki w celu ponownego przywitania snu z innym posmakiem w ustach?
OdpowiedzUsuńNie, nie tym razem. Odeszłam od komputera i zastanowiła mnie jasność w kuchni, spojrzałam a tam było tak pięknie. Lodówce dałam spokój;)
OdpowiedzUsuń