gdy rozdzwonię wszystkie dzwony
stanie się przeznaczenie
niektórzy nazywają je przypadkiem
w spiżowych nutach
deszcz bardziej mokry
ciebie zapowiada
skradzione słowa mają moc uśmiechu
którego nigdy nie widziałeś
a na razie mgły nad kartofliskiem
i sobota tańczy z lasem
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trzeba zniknąć
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
-
Tydzień przyspiesza w okolicach środy. Im więcej mam lat, tym większą ma wartość przyspieszenie. Nie umiem skondensować czasu, a ten śmieje...
-
Panu się zdaje, że może mnie zamknąć w słowie, a ja ponad jutro biegnę chmury zgarniając. Piaskowa droga opowiada mnie z czasów, gdy boso r...
-
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
...ciepła i spokoju...
OdpowiedzUsuń...u mnie narazie sobota dźwięczy spiżowym gwizdkiem lokomotywy....:)...pracuję do 19......a później......i ja doczekam widowiska....z balkonu popatrzę przez mgłę na taniec nocy niedzielnej....:)...
OdpowiedzUsuń:) właśnie wróciłem po 5 godzinach z lasu:)
OdpowiedzUsuńś-ciskam :)
Czytając o pracy o 19.00 myśle sobie, że jestem szcęściarąz tym czasem rozciągniętym jak długi.Dobrego wypoczynku Maju od tej 19.00:)
OdpowiedzUsuńHolden, mam nadzieję, że nabrałeś dobrych mocy.Tam w lesie:))
....odpoczywam....:).....
OdpowiedzUsuń....praca po 12 godzin na zmiany ma też swoje dobre strony.....tylko co czwarty dzień jestem w pracy...i co czwartą noc.....a reszta......................samo wolne..........:):)....
Maju, łap wolne chwile:))Dużo słońca:)
OdpowiedzUsuń