czwartek, 2 lutego 2012

Licho

Jest w nas miejsce, w którym mieszka licho.
Dziś je potrąciłam.
Przeciąga się we mnie mrużąc żółte oczy.
Mam nadzieję, że mróz je uśpi.
Minus 20, mam nadzieję, wystarczy.
Idę.

6 komentarzy:

  1. Moje oczy robią się coraz bardziej żółte .....moje licho chyba nie śpi i rośnie sobie zdrowo :)......

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje oczy dziś zmęczone, strasznie, chorobą, tym mrozem, a może i nawet tym lichem..
    u mnie minus 21. zapowiadają więcej. nie chcę :/

    pozdrawiam Ciebie Kasiu mimo wszystko ciepło :-*

    OdpowiedzUsuń
  3. "Badacze z Państwowego Uniwersytetu Spraw Nadprzyrodzonych Pod Wodą w mieście powiatowym Wodzisław odkryli ponoć główną siedzibę Licha, gdzie przebywa ono w czasie pokoju na świecie. Według ich obserwacji znajduje się ona na przedmieściach miasta Rybnik – na moczarach, gdzie króluje usrana śmierć (fekaum mortale, albo ipsum mortem, zależy od dialektu). Jednakże w celu uniemożliwienia jakichkolwiek obserwacji licha podaje się, że w warunkach normalnych jest ono niewidoczne dla zwykłego zjadacza chleba. Bez posiadania skomplikowanej i zaawansowanej wiedzy inżynieryjno-technicznej niemożliwe jest nie tylko zauważenie licha w przyrodzie, ale również usłyszenie jego diabelskiego śmiechu, jaki kultywuje w celach demoralizacji ludu Bożego".

    OdpowiedzUsuń
  4. Maju, a może by tak je czymś obłaskawić? Może kawałek sernika, albo budyń? Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    Karolino, mam nadzieję, że dziś już choroba odpuściła. U mnie dziś znów minus 20 i piękne słońce. No i koniec ferii na nosie:)

    Czarku, z czego to wyjątek?

    OdpowiedzUsuń
  5. Znalazlem w necie :) Nie wnikalem.

    OdpowiedzUsuń