sobota, 4 grudnia 2010

Moja Warszawa

Moja Warszawa pachnie jaśminem
przeciąga się nad ranem w hotelowym łóżku
moja Warszawa uważnym spojrzeniem
zagląda w oczy Fryderyka
nim w Łazienkach utonie
moja Warszawa ma kilka imion
most rozświetlony nad rzeką
i kochanie na całe życie
a ledwie na chwilę.



- Paweł Orkisz

3 komentarze:

  1. Moja Warszawa też ma swoje. Pięknie napisałaś. Zwłaszcza te mosty rozświetlone lubię...

    OdpowiedzUsuń
  2. ..a ja nie lubię Warszawy....mimo ciepłych wspomnień o niebieskim Domu - czasie...mimo spacerów...mimo.......

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudna "Jej chmurność " :)

    OdpowiedzUsuń

Jesteś.To wystarczy.

Trzeba zniknąć

Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale  Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność