niedziela, 28 listopada 2010

Pochylanie się nad zimą

Czas zatacza koło.
Zima nad Kanałem wygląda tak samo jak w tamtym roku, a jednak widzę jej więcej odcieni. W nowych zmarszczkach mamy, w zmarszczonym czole tatki. W starym lustrze, na tyle domu pamiętającym drzwi dawnej szafy(?), które zawsze łaskawie łapie moje odbicie, dziś zobaczyłam kulejącą, nieumalowaną kobietą po 40. Nie, nie skarżę się. Jestem szczęśliwie spokojna.
Wcześniej omiatałam świat szybkimi spojrzeniami. Trzask, trzask, trzask. Jak szybko strzelająca migawka. Spadały dni i noce.
Dziś coraz częściej się pochylam. Mam wrażenie, że z wiekiem uważniej patrzymy. Chciałabym wierzyć, że to mądrość czasu.
"Jeżeli idziesz ścieżką, nie zapomnij powąchać róż."

*Niedziela jest niepełna bez Ciebie. Ale to już wiesz.[klik]

8 komentarzy:

  1. Wczoraj oglądnęłam stary film Joe Black i też pomyślałam, ze życie jest piękne, tylko goniąc przez nie w pośpiechu łapiąc zdarzenia i wrażenia, nie zauważamy jego piękna. DObrze jest się zatrzymać. Dobrze, jest się kochać. Samego siebie.

    Piękny cytat o róży...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzień w którym zacząłem omijać lustro nie wróżył nic dobrego. Nie, żebym się nie lubił czy bał spojrzeć samemu sobie w oczy. Po prostu nic ciekawego: SKS.

    OdpowiedzUsuń
  3. Porcelanowa, mam nadzieje, ze uda mi się nie gnać i powąchać te róże. Czego i Tobie życzę:)


    Wg, co to SKS?

    OdpowiedzUsuń
  4. SKS:
    Starość, kurwa, starość ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha:D
    "Jestem zadowolony pomimo podeszłego wieku. Nadal dopisuje mi dobry humor i nie biorę siebie ani bliźnich poważnie."
    A.Einstein

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz, ten Einstein to był jednak mądry facet ;-)
    Z tym podeszłym wiekiem to trochę przesada, ale reszta OK.

    OdpowiedzUsuń
  7. Całe życie chciałem być doroślejszy i tak pozostało do dziś , może w wieku 150 lat mi przejdzie (mam nadzieję) . Każdy przedział wiekowy ma swoje uroki i wady , sztuką życia umiejętność akceptacji i dostosowania . Oczywiste truizmy !!!

    OdpowiedzUsuń

Jesteś.To wystarczy.

Trzeba zniknąć

Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale  Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność