Czyżby zima? Eee to niemożliwe.
Wszędzie biało. Dziś już bałwankowo.
Zastanawiam się, czy wyciągać autko z garażu, bo gdy patrzę za okno, to znowu wychodzi na to, że drogowcy są zaskoczeni.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trzeba zniknąć
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
-
Tydzień przyspiesza w okolicach środy. Im więcej mam lat, tym większą ma wartość przyspieszenie. Nie umiem skondensować czasu, a ten śmieje...
-
Panu się zdaje, że może mnie zamknąć w słowie, a ja ponad jutro biegnę chmury zgarniając. Piaskowa droga opowiada mnie z czasów, gdy boso r...
-
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
No proszę, a u mnie postraszyło tylko i dziś nawet ciepło :)
OdpowiedzUsuńLatarniku, a u mnie biało jak okiem sięgnąć.I minus dwa. A przecież geograficznie nam nie tak daleko...;)
OdpowiedzUsuńa u mnie czysto, można jechać, więc wyjeżdzam dzisiaj z tego miasta (na kilka dni)
OdpowiedzUsuń...wolę biało - bałwankowo od szaro -mokro.......:(...u mnie mokro....
OdpowiedzUsuńu mnie nic, nawet płatka... tylko wiatr
OdpowiedzUsuńWracaj spokojniejszy, Holden:)
OdpowiedzUsuńMaju, teraz już go troszkę mniej, ale nadal za oknem jakby zima;)
Margo, u mnie od wiatru się zaczęło;)
ciekawe czy kiedyś zimie uda się niezaskoczyć drogowców :):):)
OdpowiedzUsuńTo by dopiero była niespodzianka, Rafale;)
OdpowiedzUsuń