- Poszukaj gromnicy, chyba będę umierać. Ale... jak się umiera?
- Nie wiem. Nigdy nie umierałam.
W ciągu dwóch godzin wysłuchałam kilku lat. 76 lat i pusty dom. Tego, który pytał o umieranie już nie ma. Ściany milczą.Pomost między tym co było, a tym co jest- to miód. Sześć litrów zamkniętych wraz ze wspomnieniami w słoikach. Dla mnie na zimę, dla Pani Jadwigi - na zawsze.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trzeba zniknąć
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
-
Tydzień przyspiesza w okolicach środy. Im więcej mam lat, tym większą ma wartość przyspieszenie. Nie umiem skondensować czasu, a ten śmieje...
-
Panu się zdaje, że może mnie zamknąć w słowie, a ja ponad jutro biegnę chmury zgarniając. Piaskowa droga opowiada mnie z czasów, gdy boso r...
-
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
Chcialbym aby moja śmierć była tak pogodna.
OdpowiedzUsuńPozostały jedynie miodowe wspomnienia.
Wiesz?Ona nie była pogodna. Naznaczona cierpieniem, usypiana morfiną, wykrzykiwaniem: ludzie dajcie chleba, szarpaniem się z oknem...
OdpowiedzUsuń" - Co robisz?
- Chcę wypaść przez okno"
A z drugiej strony dobra, łagodna, bo pozwoliła odejść na reku żony, która w tym czasie poprawiała poduszkę...
Nasłuchałam się dziś...
Każdy z nas musi przejśc tę drogę sam. Przjeście przez ulicę, pierwsza wizyta w szkole, miłość i śmierć... Człowiek wszędzie jest sam... brrr
OdpowiedzUsuńDobrze, gdy ktoś jest obok.Chociażby po to, by poprawić poduszkę...
OdpowiedzUsuń...tak....dobrze gdy ma kto poprawic poduszkę........
OdpowiedzUsuńW teście Dalaj Lamy na pytanie "jakie masz pragnienie, marzenie" po długim namyśle odpowiedziałem "umrzeć bez bólu i cierpienia"
OdpowiedzUsuńBo wszystko mam, nie potrzebuję nic więcej.
O takim odchodzeniu, o takiej pamiątce
OdpowiedzUsuńpamiętają Aniołowie...
Bardzo ładny post.
OdpowiedzUsuńAirborne, szczęśliwy człowieku:)
OdpowiedzUsuńHolden,z takim pamiętaniem czasme im musi być trudno...
Kopaczu, ciepły uśmiech przesyłam:))