środa, 9 września 2009

Wszechświat

Zabieram "Wszechświat" do łóżka.
A on uśmiecha się papierową łódeczką i
Z ptakami ulatuje sen.
Mierzę siły na jutro.

3 komentarze:

  1. Wyciszenie -brakuje mi tego cholernie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Marcinsen, a ja niespodziewanie łapię je jakby niechcący.Pozdrawiam i życzę owego wyciszenia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja chyba jestem urodzonym fajterem. Tylko czemu dowiaduję sie o tym po pół wieku życia???

    OdpowiedzUsuń

Jesteś.To wystarczy.

Trzeba zniknąć

Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale  Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność