Mój syn wczoraj mówi: - Nienawidzę niemieckiego! Wiesz, jakie jest ulubione powiedzenie "baby od niemca"? Nic nie mówię, za chwilę pewnie mi powie. - Pod ścianę!!! Polskie gimnazjum. Z dodatkowym niemieckim.
Holden, dobrego dnia. Moje dziecko mnie czasem rozkłada na łopatki. A żebyś z jaką miną to mówił.Fakt , że to ja go wsadziłam na ten dodatkowy niemiecki;)
To "pod ścianę" brzmi, jak hitlerowskie rozstrzeliwanie :(. Tylko, że zbrodnia powtarza się co lekcje... Ot człowiek, ot nauczyciel, wspaniała zachęta do nauki (na rzeź rzezimieszkom...)
MAKABRA - My z Sz. nie lubimy pana od wuefu:))) - ale wuef lubimy:), serdeczności
OdpowiedzUsuńHolden, dobrego dnia.
OdpowiedzUsuńMoje dziecko mnie czasem rozkłada na łopatki.
A żebyś z jaką miną to mówił.Fakt , że to ja go wsadziłam na ten dodatkowy niemiecki;)
ech, jak bardzo prawdziwe;)
OdpowiedzUsuńNiebieska, no takie ...gimnazjalne;))
OdpowiedzUsuńSłodka - ja Sz. "wsadziłem" na hiszpana:), ale na razie nie narzeka! - Pojedziemy razem do Madrytu, tato?! :)
OdpowiedzUsuńa mnie to ... rozbawiło... Widzę tę nieszczęsną zbuntowaną mlodzież pod ścianą. :)) Nic im nie będzie jak sądzę ;)
OdpowiedzUsuńDobrze, że nie dodaje RAUS!
OdpowiedzUsuńZ tego co pamiętam, też w liceum nie przepadałem za niemieckim.
OdpowiedzUsuńTo "pod ścianę" brzmi, jak hitlerowskie rozstrzeliwanie :(. Tylko, że zbrodnia powtarza się co lekcje... Ot człowiek, ot nauczyciel, wspaniała zachęta do nauki (na rzeź rzezimieszkom...)
OdpowiedzUsuńAle to niezła wymiana zdań jest. Lubię takie :-)
OdpowiedzUsuń