wtorek, 14 lipca 2009

Duchy

gdy mówisz jestem
widzę pociąg na trasie ełk kołobrzeg i carmeny z białymi ustnikami
jaśkową dolinę i rozwrzeszczany gdańsk
morenowymi wzgórzami szedł wrzesień
pan na molo szukał miłości za dewizy
a ja miałam być od jutra lepsza
dom studenta przyjmował mnie z powrotem
gdy wracałam kołysana rytmicznym stukotem kół
olsztyn główny wymalowany na peronie brzmiał zabawnie
nigdy go nie polubiłam

14 komentarzy:

  1. Lubić, nie lubić; wspomnienia są :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie tu u Ciebie;)

    pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  3. słodko-winna14 lipca 2009 23:48

    Kopaczu to prawda, a ja libie czasem pomalkontencic;))

    Ewo, dziekuję i zapraszam. Witaj:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak odcedzić wspomnienia? Co zrobić, by tak nie bolały?

    OdpowiedzUsuń
  5. ja na zawsze boje sie Paryza.

    moze dlatego ,ze pamietam.
    miasto zagubionych milosci.

    OdpowiedzUsuń
  6. dla mnie Torun jest takim miastem...

    OdpowiedzUsuń
  7. Białe Carmeny nieodłącznie kojarzą mi się ze szminką na ustniku. Nie wiem jaki jest Olsztyn, ale jutro podobno nie istnieje. Kołysany rytmiczny stukotem pozdrawiam chłodno (bo upały!).

    OdpowiedzUsuń
  8. Słodko Winna- hym, hym? a może JaSama?

    OdpowiedzUsuń
  9. strasznie lubię tu do Ciebie zaglądać ale zawsze brak mi słów... tak więc pozdrawiam Cie po prostu ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Maurycy, cieszę się bardzo , że znów mogę Ciebie czytać:)/tak czy siak;)/

    Maniu, pozdrawiam Cię serdecznie.:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Holden, może najpierw je przegadać?:)

    Cma, każdy m swoje Paryże, Olsztyny...Usmeicham się do Ciebie:)

    Caminho, przytulam Waszą Trójeczkę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. słodko-winna15 lipca 2009 17:01

    Pewien kot lubił zen i miał imię na lierke M. Jak M...aurycy: -))

    OdpowiedzUsuń
  13. przypomnialas mi moje trójmiejskie studiowanie..

    czasem wydaje mi się , ze to szmat czasu minął, a to bylo tylko 2 lata temu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czarodziejko,mam nadzieję, że to dobre wspomnienia:)

    OdpowiedzUsuń