sobota, 9 maja 2009

Listy

nie mogę nadziwić się milczącej pocztowej skrzynce
sobotnia senność ma moje oczy
marnotrawię dzień
czy muszę z tego się wyspowiadać?
może czas najwyższy opowiedzieć swoje grzechy brzozowej polanie?
jak znaleźć "chcę"?
a może zwyczajnie przestać myśleć?

5 komentarzy:

  1. ..a ja mam zapchana skrzynkę po brzegi...i ani chęci ani słowa dla nikogo..
    Ten któremu winnam dac słowa ich jeszcze dlugo nie dostanie
    bo nie potrafie ich z siebie wykrzesac

    OdpowiedzUsuń
  2. a gdybyś to Ty kiedyś napisała?

    OdpowiedzUsuń
  3. nauczyłam się,że wszystko ma swój czas..nawet niewysłane listy..te napisane też...

    OdpowiedzUsuń
  4. najpiękniejsze są niewysłane listy, niespełnione marzenia...podobnież

    OdpowiedzUsuń