Na pomoście. Czas przepływał pod nami. Ciepłe deski przypominały, że jeszcze krok do jesieni i zazdrościły drewnianym szpilkom Anetty. Z każdym rokiem moje miasto po cichu ładnieje.
Latarniku, a my dziś z Anettą/uwielbiam to jej dwa tt - ma je w papierach, żeby nie było!/ zabrałyśmy dziesiątkę dzieciaków i zniknęlismy nad wodą.To były dobre wagary:))
..."czas przepływał pod nami" - to tak piękne zobrazowanie lekkości i wczesno-młodzieńczej "drwiny z czasu" - jakże typowej wtedy, której teraz trochę żal- bo czas tak tak bardzo zdrożał... (cokolwiek to znaczyć ma...)
UWIELBIAM wspomnienia z pomostu, nieświadomie, przed chwilą (U SIEBIE) też wspomniałem pomost... utęsknienie
OdpowiedzUsuńPomosty, mosty, rzeki, powieki... Dawno nie byłem na wagarach..
OdpowiedzUsuńHolden, dziś u mnie było tak pięknie...
OdpowiedzUsuńLatarniku, a my dziś z Anettą/uwielbiam to jej dwa tt - ma je w papierach, żeby nie było!/ zabrałyśmy dziesiątkę dzieciaków i zniknęlismy nad wodą.To były dobre wagary:))
..."czas przepływał pod nami" -
OdpowiedzUsuńto tak piękne zobrazowanie
lekkości i wczesno-młodzieńczej
"drwiny z czasu" - jakże typowej wtedy,
której teraz trochę żal-
bo czas tak tak bardzo zdrożał...
(cokolwiek to znaczyć ma...)
Pięknie pozdrawiam!;)
Marius, jakże mi się podobają Twoje dopowiedzenia moich obrazów.Pozdrawiam serdecznie ze słonecznego "nadwodzia"/miasto nad wodą/;)
OdpowiedzUsuń