Widziałam strach, w jagodowych butach niedzielił się czekaniem. Jeszcze nie umieram. Wrócę-mówiła. Piątego października chirurgiczny nóż ma też usunąć łzy. Co się mówi do kogoś, kto nosi w sobie tykającą bombę?
Wiesz, jakieś już 12 lat temu u mojej matki , jej dobra koleżanka - również dobra, a właściwie świetna, polska lekarka- zdiagnozowała "tykającą bombę" (ale taką, której się zoperować nie da... - bo jest w zbyt ważnym ośrodku)- i wiesz co Jej powiedziała , gdy maman się podłamała, myśląc wtedy, że Jej świat zaraz "zniknie", albo Ona może "zmienić się w paprotkę"?.. - "Élodie - nie pękaj!" :D - "W sensie dosłownym i w przenośni!" dokładnie tak Jej powiedziała zaprzyjaźniona lekarka. I jakoś "nie pęka" i ma się świetnie, a wszelakie paprotki - rosną u Niej ...jedynie w oranżerii! Tak więc - Osobie, która też ma w sobie jakąś "tykającą bombę" (może inną - ale to bez znaczenia)- możesz śmiało powiedzieć: "Nie pękaj!"... Życzę szczerze- by też miała się świetnie!
...co to za NÓŻ???
OdpowiedzUsuńNazywają go skalpel. Albo inaczej, tylko ja nie wiem jak?
OdpowiedzUsuńNie, to nie mnie czeka operacja.
OdpowiedzUsuńKażdy z nas ma sobie bombę. Jednym tyka głośniej innym ciszej, niesłyszalnie... W każdym z nas ta bomba kiedyś wybuchnie...
OdpowiedzUsuńCzasem nie potrzeba nic mówić.
... taka kolej rzeczy.
OdpowiedzUsuńJeszcze nie wybuchła, ciesz się każdą chwilą.
OdpowiedzUsuńWiesz, jakieś już 12 lat temu
OdpowiedzUsuńu mojej matki , jej dobra
koleżanka - również dobra,
a właściwie świetna, polska lekarka-
zdiagnozowała "tykającą bombę"
(ale taką, której się zoperować
nie da... - bo jest w zbyt ważnym ośrodku)-
i wiesz co Jej powiedziała , gdy maman
się podłamała, myśląc wtedy, że Jej
świat zaraz "zniknie", albo Ona może
"zmienić się w paprotkę"?.. -
"Élodie - nie pękaj!" :D -
"W sensie dosłownym i w przenośni!"
dokładnie tak Jej powiedziała
zaprzyjaźniona lekarka.
I jakoś "nie pęka" i ma się świetnie,
a wszelakie paprotki - rosną u Niej
...jedynie w oranżerii!
Tak więc - Osobie, która też
ma w sobie jakąś "tykającą bombę"
(może inną - ale to bez znaczenia)-
możesz śmiało powiedzieć:
"Nie pękaj!"...
Życzę szczerze- by też miała się świetnie!
Ściskam!;)
..może tyka oddech strachu? i.. wszystko będzie dobrze.. pozdrawiam..:)
OdpowiedzUsuńwtedy każde słowo wydaje się niewłaściwe, nie na miejscu, płytkie lub zbyt patetyczne... Chyba wystarczy być...
OdpowiedzUsuńDziękuję Wam za każde ze słów. Jesteście wielcy:)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki!
OdpowiedzUsuńmówi się tak jak by tej bomby wcale nie było
OdpowiedzUsuńprzetestowałem to
Rafale, to chyba za wcześnie by o niej nie mówić, to chyba faza : muszę to przepłakać...
OdpowiedzUsuń